Ogrody Cesarskie w Tokyo
5 listopada
Podeszliśmy sobie na darmowy punkt widokowy na government metropolitan building i nawet udało się zobaczyć górę Fuji. W budynku była też mini wystawa związana z olimpiadą w Tokyo i można było zagrać w boccia, czyli grę podobną do curlingu, z tym że rzuca się piłeczkami. Nie będę się zagłębiał w dokładne zasady, bo nawet nie wiem czy dobrze w to graliśmy.







Później podjechaliśmy do ogrodów cesarskich i tutaj proszę sobie zobaczyć na zdjęciach.













Po ogrodach odwiedziliśmy sklep Ghibli, koło którego były podświetlane schody, na których była wyświetlana animacja. To był też najlepszy sklep w jakim do tej pory byliśmy. Wystrój bardzo mi się podobał i warto dla samych zdjęć się tam wybrać





Umówiliśmy się z moim znajomych na kolację na ramen, a później podszedłem z nim na punkt widokowy, na którym byłem rano. Na tym samym budynku była też wyświetlana animacja i robiło to duże wrażenie. Było kilka różnych, na przykład w tematyce pac-mana czy smoka. Nie obejrzeliśmy wszystkich, ale fajnie, że się udaje czasem przypadkowo trafić na takie rzeczy.

