Maj 2025
Maj roku 2025 przyniósł ze sobą następujące wydarzenia, z grubsza bo już lipiec i nie wszystko pamiętam.
Arco
Wyjazd do Arco, gdzie przez 10 dni wspinałem się głównie po prostych drogach, ale weszło 7b w drugiej próbie, więc bardzo fajnie. Daje to jakąś nadzieję na przyszłość. Przyjemnie było wrócić do Arco po kilku latach i nawet robienie tych samych dróg było fajne.
Poszliśmy sobie jednego dnia na ferrate. Było mokro, padał deszcz i przez to nie było jakichś rewelacyjnych widoków, ale można było przejść przez bunkier w środku góry, było dużo śniegu i spomiędzy chmur prześwitywały czasem widoczki.





Wspinanko
Było trochę wspinania w skałkach: w Bolecho i na Muchówce i nawet całkiem spoko. Zaczynam odkrywać i trochę się przekownywać do jurajskiego wspinania. Może po prostu wystarczy odpuścić sobie drogi, które nie są klasykami.
Highline
Po niecałym roku od rozpoczęcia przygody, udało się w końcu wstać na taśmie. Było to w Kobylanach na krótkiej taśmie przy okazji otwarcia nowej bazy IPW.
Kontuzje
Po powrocie z Arco chyba przesadziłem z treningiem, bo najpieew zaczął mnie boleć biceps, a później ból przeniosł się do nadgarstka, jako kłujący i problematyczny przy ruchach skręcania ręki, zwłaszcza dłonią do góry. Z perspektywy lipca podejrzewam jakieś TFCC albo inne dziadostwo. Brak konkretnego momemntu, który to spowodował, ale podejrzewane jest ogólne spięcie ciała i brak rozciągania.