Lipiec 2025
Lipiec roku 2025 przyniósł ze sobą następujące wydarzenia:
Krynica
Impreza urodzinowa znajomej w Krynicy. Miasto pozwiedzane, zdrowa woda wypita (słotwinka, i dobrze, bo innych to jeden łyk na dziesięć lat to za dużo). Byliśmy w muzeum Nikifora, w sumie to polecam, a kilka dni później zrobiliśmy sobie seans filmu “Mój Nikifor”, nie polecam. Nie mam pojęcia, co autor filmu chciał w nim przekazać 🤷, ale był męczący. Podobno za to bardzo dobrze oddaje to, jaki był Nikifor, i że uważał się za drugiego Matejkę.


Kopalnia soli w Wieliczce
Zwiedzanie kopalni soli w Wieliczce. Spoko, chociaż jest bardzo turystycznie i nijak się ma do wycieczki po kopalni srebra w Boliwii. Kilka grot skalnych z rzeźbami solnymi połączone długimi korytarzami. Chociaz jak tak teraz myślę i przeglądam zdjęcia to imponujące to było.
To była też pierwsza wycieczka z Magdą ❤️. Weszliśmy minuty po czasie, bo autobus się jej spóźnił, więc było trochę dodatkowego stresu na sam początek. Później schodziło się schodami na sam dół szybu. Korytarze były bardzo przestronne i w zasadzie wszystkie obudowane drewnem. Spodziewałem się, że będzie więcej surowej skały. Dużo było rzeźb solnych i scenek przedstawiających jak wyglądała praca w dawnych czasach. Były podziemne jeziorka i oczywiście grota świętej Kingi. Przy wyjściu były też jakieś pamiątkowe tablice z opisami i anegdotami z “Seksmisji”, która byłą tutaj kręcona.









Highline
Udało się kilkukrotnie wstać w Bolecho i zrobić kilka kroczków, aktualny rekord to 3. Na krótkiej taśmie nadgarstek nie przeszkadza, ale na długiej było dużo gorzej, w dodatku ekspozycja i “ciężar” taśmy sprawia, że bardzo się spinam. Byłem też na UHFie, ale to jest część osobnego posta.