Ceremonia herbaciana
21 listopada
Kolejny luźny dzień. Idziemy do Uniqlo na zakupy. Z okazji święta dziękczynienia za pracę jest wyprzedaż i dodatkowo za wydanie 10000 jenów można dostać kubek (do wyczerpania zapasów). Udało się bez problemu 😁
Po zakupach idę na trening na ściankę. Udało się porobić fajne baldy, rozpracować kolejne, ogólnie przyjemny trening 😀 Wracam do hotelu się umyć i jedziemy do centrum.
Jedziemy na ceremonię herbacianą. Miałem dużo luźnych celów związanych z Japonią i gotowaniem, ale to chyba jedyny, który się uda 😅 Ceremonia była w luźniejszej, mniej oficjalnej formie. Na początku było trochę o historii i rzeczach związanych z ceremonią. O tym czego się używa, jak wyglądają pokoje herbaciane i jakie słodycze się je. Na każdy miesiąc są różne wyroby cukiernicze. Ogólnie są z pasty z białej, albo czerwonej fasoli, ale uformowone w różne kształty, głównie kwiatów lub liści. Tak samo na każdą porę roku są różne miseczki, gdzie te na zimę różnią się też kształtem. Mają za zadanie dłużej trzymać ciepło.


Następnie przeszliśmy do drugiej części. Pani przeprowadziła ceremonię. Nazwa nieprzypadkowa, bo każdy gest był tam spokojny, powolny i precyzyjny. Nabieranie wody z czajnika, odkładanie czerpaka, roztrzepywanie matchy w miseczce. Towarzyszyła temu absolutna cisza i skupienie. Wypiliśmy przygotowaną matchę. Dowiedzieliśmy się, że na miseczce do herbaty, wzory są zazwyczaj niejednolite. Z jednej strony jest najpiękniejszy fragment, który ustawia się w stronę gościa, a z drugiej miejsce z którego się pije, więc trzeba sobie czarkę obrócić (na co też jest przyjęty sposób).



Ostatnia część to samodzielne robienie matchy. Ten rodzaj herbaty roztrzepuje się przy użyciu specjalnej bambusowej miotełki. Wypiliśmy swoje dzieła i wróciliśmy do hotelu.


